Wiersze


Strona 176

Posted in Uncategorized by admin on the March 4th, 2003

Teatrzyk “Zielona Gęś”
Teatrzyk “Zielona Gęś”
ma zaszczyt przedstawić
“Potwornego wujaszka”
Występują:
Potworny wujaszek
Nieszczęśliwa ciocia
Generał Mścisław
Potworny wujaszek:
(ocieka krwią)
Nieszczęśliwa ciocia:
Cóż to za nowy kawal, Alojzy?
Potworny wujaszek:
Zamordowałem baronową.
Nieszczęśliwa ciocia
(głucho):
To już szósta zbrochia w tym tygodniu. Alojzy, co się z tobą tało?

Strona 177

Posted in Uncategorized by admin on the March 3rd, 2003

Potworny wujaszek:
Nuda. Nudzę się.
Nieszczęśliwa ciocia:
Nudzisz się? Och, jaka to szkoda, że jestem sparaliżowana, bo uplotłabym sobie wianek z narcyzów i w tym wianku zatańczyłabym ci taniec Mórz Południowych. Pamiętasz, jak w Mszanie Dolnej…
Potworny wujaszek:
Gdzie jest nasz kotek?
Nieszczęśliwa ciocia:
Wyszedł na dach.
Potworny wujaszek:
Szkoda, bo chciałem go udusić. Dusić. Dusić. Nuda.
Nieszczęśliwa ciocia:
Och, uduś mnie, nieszczęsny. Przecież i tak nie dla mnie radość życia, skoro lewe oko mam wybite przez ciebie i tylko pół wiosny widzę w tym roku.
Potworny wujaszek:
Wiosna? Wiosna będzie wtedy, jak wróci generał.
Nieszczęśliwa ciocia:
Czy wróci?
Potworny wujaszek:
Wróci z bronią w ręku. Na białym koniu. I wszystkie dzwony uderzą. I nie będzie nudy, tylko konstrukcja i wielki, natchniony płacz odrodzenia. Jajka stanieją. Ja zostanę wojewodą smoleńskim. “God saye general”.
Generał:
(nie wraca)

Strona 178

Posted in Uncategorized by admin on the March 2nd, 2003

Potworny wujaszek:
(dusi kotka)
Kurtyna
1946
Teatrzyk “Zielona Gęś”
ma zaszczyt przedstawić
“Harnleta”
Występuje:
Hamlet
Hamlet:
Wielki Wóz z lewej strony.
Straże śpią…
Trąby.
Hamlet:
i w dali -
Trąby.
H amie t:
Biedny Yorrick!
Trąby.
Hamlet:
o . .sam sobie sterem.
Trąby.
Hamlet:
o ożeglarzem,

Strona 179

Posted in Uncategorized by admin on the March 1st, 2003

Trąby.
Hamlet:
o ..okrętem, trąby.
Trąby.
Hamlet:
Litości!
Trąby.
Hamlet:
(milczy)
Trąby.
Hamlet:
Bardzo żałuję, ale ja w tych warunkach pracować nie mogę.
(schodzi ze sceny)
Trąby.
Kurtyna
1946

Strona 180

Posted in Uncategorized by admin on the February 28th, 2003

Teatrzyk “Zielona Gęś”
ma zaszczyt przedstawić
“Dwóch Polaków”
Występują:
Sandwicz, Skoczwiski
Skoczwiski:
Ja pana wykończę.
Sandwicz:
A ja pana.
Skoczwiski:
Co? Dokumenty!
Sandwicz:
Legitymacja!!
Skoczwiski:
Czy pan wie, kto ja jestem?
Sandwicz:
A czy pan wiesz, z kim masz zaszczyt?
Skoczwiski:
Nie wiem, ale sądząc z pańskiego plugawego wyglądu, przypuszczam, że nie słyszał pan nawet o Hertiklicie z Efezu.
Sandwicz:
Nie. Mam w Efezie pańskiego Heraklita. Precz z Heraklitem z Efezu!
Skoczwiski:
Co? Niech żyje Heraklit z Efezu!

Strona 181

Posted in Uncategorized by admin on the February 27th, 2003

Sandwicz:
(daje mu w twarz)
Skoczwiski:
Jak?
(daje mu w twarz)
Pauza dziejowa.
Sandwicz:
Czy pana boli?
Skoczwiski:
O tak. Cierpię.
Sandwicz:
I ja. Cierpimy. A znowu na jednej mapie nas nie było.
Skoczwiski:
Niemożliwe.
Sandwicz:
Znowu intrygi.
Skoczwiski:
Przeklęta Europa.
Sandwicz:
Ma pan lusterko. Czuję, że jagody* mi puchną.
Skoczwiski:
I mnie. Dobrze by było jakiś gorący kompres. Ma pan kuchenkę elektryczną?
Sandwicz:
Mam, ale kontakt zepsuty.
* Uwaga dla czytelników zagranicznych: agody po staropolsku policzki.

Strona 182

Posted in Uncategorized by admin on the February 26th, 2003

Skoczwiski
(jadowicie):
Był to pewnie pański jedyny kontakt z rzeczywistością.
Sandwicz:
To nie pański interes. A kuchenki też nie ma. Zgubili.
Skoczwiski:
Kto zgubił?
Sandwicz
Nie wiem. Ot, zgubili i koniec. Od kuchenki został mi tylko sznur.
Skoczwiski
(jak edo)
Ostał ci się ino sznur.
Światła ciemnieją; wiatr.
Kurtyna
1946

Strona 183

Posted in Uncategorized by admin on the February 25th, 2003

Teatrzyk “Zielona Gęś”
ma zaszczyt przedstawić
“Jodły na gór szczycić”
Występują:
Jodły
Młody historyk Gżegżółka
Moniuszko w dębowych ramach
i Społeczeństwo
Scena przedstawia willę młodego historyka Gzegżółki. Przez otwarte okno widać jodły na szczycie gór. Gżegżółka przy stole zawalonym księgami i dokumentami. Nad Gżegżółką ogromny portret Moniuszki w dębozćych ramach.
Gżegżółka:
Jakim szczęśliwy! Po tylu latach tułaczki nareszcie na ziemi ojczystej w mojej skromnej, ale własnej willi mogę się oddać w dalszym ciągu wytężonej pracy na ukochanej niwie historycznej.
(pisze)
Kiedy Buburyk XII zamordował swoich dwuriastu synów w łaźni… Przecinek.
Jodły:
(szumią)
Gżegżółka:
Szum tych jodel zaczyna mnie denerwować. Tracę wątek.
Jodły:
(szumią jak na złość)
Gżegżółka:
Do jasnej polędwicy! Synów w łaźni. Przecinek. A co dalej? Wszystko przez ten szum. Pójdę i zetnę te jodły.
(ogląda się za piłą)

Strona 184

Posted in Uncategorized by admin on the February 24th, 2003

Moniuszko w dębowych ramach:
Nie waż się, śmiałku!
Gżegżółka:
A właśnie, że się odważę.
Moniuszko w dębowych ramach:
Tylko spróbuj!
Gżegżółka:
Właśnie, proszę pana, że spróbuję.
(bierze piłę, wychodzi z lewej strony, wdrapuje się na .;zczyt gór, ścina jodły i wraca z prawej Strony)
Jodły:
(przestają nareszcie szwnieć)
Gżegżółka:
Nareszcie spokój. Jakim szczęśliwy!
(pisze)
Kiedy Buburyk XII zamordowal swoich dwunastu synów w łaźni… Przecinek.
Moniuszko w dębowych ramach:
Nie przecinek, tylko kropka.
(spada ze ściany i zabtja Gżegżółkę na mzejscu)
Społeczeństwo:
Nie płaczcie, o Amorki, i wy, Alcyony.
Szkoda łez. Jak to mówią, są zioła i ziółka.
Za kpiny i złe czyny występny Gżegżółka
poniósł na oczach świata koniec zasłużony.
Kurtyna
1946

Strona 185

Posted in Uncategorized by admin on the February 23rd, 2003

Teatrzyk “Zielona Gęś”
ma zaszczyt przedstawić
“Siedmiu braci śpiących”
Pierwszy brat:
(chrapie)
Drugi brat:
(chrapie)
Trzeci brat:
(chrapie)
Czwarty brat:
(chrapie)
Piąty brat:
(chrapie)
Szósty brat:
(chrapie)
Siódmy brat:
(chrapie okropnie)
Kurtyna
1946

Next Page »

GotLink.pl