Strona 248
Każdy z nas przecież posiada dostęp do jakiegoś strychu, a na strychu zawsze można znaleźć starą, zapomnianą kotarę. Wyżej wzmiankowana kotara nadaje się idealnie. Trzy śmiale cięcia nożycami, igiełka, niteczka i szlafrok gotowy. Oczywiście, że defilada pracowników miejskich w różowych szlafrokach nie byłaby pozbawiona specyficznego komizmu. Ale - śmiech to zdrowie.
Nb. Ze względu na niewątpliwe zwycięstwo nad Niemcami należałoby słowo “szlafrok” zmienić na, powiedzmy, “śnipłaszcz”. Za inne, bardziej pomysłowe sugestie będę moim Czytelnikom jak zwykle bardzo obowiązany.
W sprawie. kłótni o rogatywkę
Po wieloletnim pobycie za granicą niestety stwierdzam, że Polacy w dalszym ciągu nie potrafią zgodnie współżyć arii też szybko dogadać się w najbłahszej sprawie:
Oto, jak widzę, nie ma końca nowej kłótni na tematy kapelusznicze: rogatywka z czterema rogami czy okrągła czapka ze sztywnym denkiem. Naród już dzieli się na nowe dwie partie:
za rogami i za denkiem. Smutne, ale prawdziwe. Otóż: jako wzorowy ojciec rodziny i specjalista od zgodnego współżycia Z otoczeniem, zapytuję, czy tej irytującej sprawy nie można by załatwić w sposób kompromisowy? Można by przecie przy odrobinie dobrej woli wprowadzić okrągłą czapkę z dwoma rogami; albo rogatywkę ze zręcznie zamaskowanym sztywnym denkiem. Byłby wilk syty i owca cała, a za granicą mieliby o nas zaraz. inne wyobrażenie.
Karakuliambro
1946