Strona 247
Ale go to nie złamało i prof. Bączyński wraca, wprost przeciwnie, pogłębiony. Prof. Bączyński wraca do rodzinnych Katowic i jest kuzynem poety-katowiczanina Prutkowskiego oraz wielu innych. Wielokrotnie zamieszczany w “Stratach kultury polskiej”, które z takim zacięciem prowadzi “Tygodnik Powszecbny”, prof. Bączyński nie dał za wygraną i wraca do nas, żeby być z nami. W wywiadzie udzielonym agencji “United Prim” prof. Bączyński powiedział krótko: “Wracam”. Kiedy przedstawiciel antypolsko nastawionej agencji zapytał “po co”, prof. Bączyński podobno nic nie odpowiedział.
Zarobki uczonych
Zauważyłem po powrocie do kraju, że nasi uczeni częściej niż ongi występują w radio, czyli, że się tak metaforycznie wyrażę, częściej bujają się na falach eteru. I to nie tylko w audycjach o charakterze ściśle naukowym, ale również w programach (horribile dictu!) frywolnych. Cóż jest przyczyną tego zjawiska? Nagła miłość do radiofonii czy, mówiąc brutalnie, specyficzny brak gotówki?
Jakkolwiek jest, przyznam się, że gdy czytam w gazecie:
“Wesoła Piątka i rektor uniwersytetu w swym wypróbowanym repertuarze”, że przyprawia mnie to, Panie Redaktorze, o specyficzne zasępienie.
Problem tekstylny
O materiały trudno, to znaczy nie tyle trudno, ile drogo. Co tu ukrywać- nie dla naszego brata. Ale od czegoż pomysłowość, ta córka optymizmu! Proszę posłuchać: normalny obywatel potrzebuje do zalatwiania interesów przyzwoitej marynarki i przyzwoitych spodni. Kapelusz w naszych czasach jest przeżytkiem i nb. w niektórych naukowo stwierdzonych wypadkach prowadzi do specyficznego wyłysienia. Pytam: po co te wszystkie zabiegi o marynarkę, o spodnie, o kapelusz? Czyż nie można by wprowadzić mody na szlafrok spacerowy? Szlafrok mojego pomysłu okrywałby szczelnie koszulę i - przepraszam panią - kalesony. W zimie na wacie, w lecie bez waty. Na co dzień szary, na święto w kwiaty. Niezastąpiony fenomenalny szlafrok genialny, uniwersalny.