Strona 239
Scena II
Kurtyna:
Najprzód proszę przeczytać, co Zielona Gęś na moim zielonym pluszu wypisała:
.1 MINĘŁY TRzY DŁUGIE MIESIĄCE, LEW JAK KAMIEŃ W WODĘ I NAGLE…
(podnosi się)
Społeczeństwo:
Ach! Ach! Ach! Na Jowisza!
sunie postać, wciąż bliższa,
patrzę, przecieram oczy,
a to właśnie Lew kroczy,
dawniej chudy jak szczapa,
dziś tłusty jak kanapa!
Nawet krawat i buty!
Powiedz, Lwie, gdzieś tak utył?
Lew
(prozq, z uwzględnieniem ortografii):
Ano cóż, konsumowało się w międzyczasie to i owo. Co proszę? Chwileczkę! Oto menu potraw, które skonsumowało się w międzyczasie:
Menu
Kawiarniany inteligent w cieście . . 400 razy
Lunatyczki z pretensjami 2 razy
Mistyk dc yolaille 85 razy
Megaloman na szaro 21 razy
Śpiące królewny w sosie ogólnym . 100 razy
Śpiący dyrektor z wody raz
itp.
Społeczeństwo:
A ciekawe, żeśmy braku tych facetów i facetek zupełnie nie zauważyli.