Wiersze


Strona 184

Posted in Uncategorized by admin on the February 24th, 2003

Moniuszko w dębowych ramach:
Nie waż się, śmiałku!
Gżegżółka:
A właśnie, że się odważę.
Moniuszko w dębowych ramach:
Tylko spróbuj!
Gżegżółka:
Właśnie, proszę pana, że spróbuję.
(bierze piłę, wychodzi z lewej strony, wdrapuje się na .;zczyt gór, ścina jodły i wraca z prawej Strony)
Jodły:
(przestają nareszcie szwnieć)
Gżegżółka:
Nareszcie spokój. Jakim szczęśliwy!
(pisze)
Kiedy Buburyk XII zamordowal swoich dwunastu synów w łaźni… Przecinek.
Moniuszko w dębowych ramach:
Nie przecinek, tylko kropka.
(spada ze ściany i zabtja Gżegżółkę na mzejscu)
Społeczeństwo:
Nie płaczcie, o Amorki, i wy, Alcyony.
Szkoda łez. Jak to mówią, są zioła i ziółka.
Za kpiny i złe czyny występny Gżegżółka
poniósł na oczach świata koniec zasłużony.
Kurtyna
1946

Leave a Reply

Comment moderation is enabled. Your comment may take some time to appear.


komorki
meble dla dzieci
Generowanie zaplecza
Generowanie zaplecza
Generowanie zaplecza
Czerwony katalog stron
Czerwony katalog stron
Bialy katalog stron
Encyklopedia Wikipedia NL
Encyklopedia Wikipedia IT
Encyklopedia Wikipedia FR
Darmowe gry online: Avatar dress up
gry logiczne
Sauny
artykuły biurowe długopisy zakupy dla firm