Strona 181
Sandwicz:
(daje mu w twarz)
Skoczwiski:
Jak?
(daje mu w twarz)
Pauza dziejowa.
Sandwicz:
Czy pana boli?
Skoczwiski:
O tak. Cierpię.
Sandwicz:
I ja. Cierpimy. A znowu na jednej mapie nas nie było.
Skoczwiski:
Niemożliwe.
Sandwicz:
Znowu intrygi.
Skoczwiski:
Przeklęta Europa.
Sandwicz:
Ma pan lusterko. Czuję, że jagody* mi puchną.
Skoczwiski:
I mnie. Dobrze by było jakiś gorący kompres. Ma pan kuchenkę elektryczną?
Sandwicz:
Mam, ale kontakt zepsuty.
* Uwaga dla czytelników zagranicznych: agody po staropolsku policzki.