Strona 190
więc czy to W lecie, czy w zimie
dymem natrętnym dymię,
i nic się, ach, nic nie zmienia,
a ci Polacy modlą się i grają Szopena,
Och!
Chór Polaków:
Cudu! Cudu!
“Jak jarmużu bedłki”, (?)
tak cudu pragnie lud.
Osiołek Porfirion
(z narzędziami):
Nic nie rozumiem. Nie ponimaju. I do flot understand.
(wynosi popiół, czyści rwy, czyli wykonuje kilka prostych czynności zduńskich)
Piecyk:
(przestaje dymić)
Chór Polaków:
(natychmiast z radości pogrąża się w pijaństwo i dzwoni w dzwony)
Dzwony:
Bum-buum tedeum!
Chór Polaków:
(konkluzja):
Nasz piecyk cudem zreparowany,
lecz Osiołek Porfirion to gość podejrzany.
(biją Porfiriona)
K u r ty n a
1946
Strona 191
Teatrzyk “Zielona Gęś”
ma zaszczyt przedstawić
“Dziwnego kelnera”
Występują:
Dziwny kelner
Gość I
Gość II
i Gość III
Dziwny kelner:
Pan płaci?
Gość I
Kotlet barani.
Dziwny kelner:
Kotlet barani dwieście.
Wódki nie było?
Gość I
Wódki nie było.
Dziwny kelner:
Wódki nie było pięćset.
Piwo?
Gość I
Piwa nie było.
Dziwny kelner:
Piwa nie było sześćset, kotlet dwieście, osiemset, dziękuję panu.
(do Gościa II)
Ozór sos chrzanowy?
Strona 192
Gość II:
Jajecznica z trzech.
Dziwny kelner:
Ozór sos chranowy nie było dwieście pięćdziesiąt, jajecznica z trzech dziewięćdziesiąt dziewięć, szampan nie było sześć tysięcy, razem sześć tysięcy trzysta czterdzieści dziewięć, dziękuję panu, dobranoc panu.
Gość III:
(wstaje i za pomocą dębowej laski robi dziurę w gŁowie Dziwnego Kelnera)
Dziwny kelner:
Dziura w głowie osiemset pięćdziesiąt, kotlet wieprzowy dwieście, razem tysiąc pięćdziesiąt, piwa nie było sto, tysiąc sto pięćdziesiąt, dziękuję panu, dobranoc panu.
Moje uszanowanie panu.
K u r ty n a
1946
Teatrzyk Zielona Gęś
ma zaszczyt przedstawić
“Nieudany potop z powodu zimy”
Występu ją:
Noc
Żony Noego
Dzieci Noego
i Zwierzęta Noego
Noc:
Szanowni zgromadzeni!
Strona 193
Zwierzęta:
Proszę się streszczać.
N o e:
Już kończę. A więc, jak jiż zaznaczyłem, nasza biblijna sytuacja jest bez wyjścia. Wody, jak widzicie, zamarzly i arka stała się nonsensem. Czy zgadzacie się przerobić arkę na sanie?
Żony i Dzieci Noego
(tupiąc z zimna):
Hu-hu! Zgadzamy się.
No e:
(przerabia arkę na sanie, przyc*epia dzwonek i całe towarzyso odjeżdża na górę Ararat kuligien)
Kurtyna
1947
Teatrzyk Zielona Gęś
ma zaszczyt przedstawić
“Muzeum przysiów narodowych”
“Zastaw się, a postaw się”
Występują:
Dyrektor Zapszczykulski - krótkowidz ze sztuczną szczęką
Dyrektorowa Zapszczykulska - krórkowidzka ze sztuczną szczęką
80 gości imieninowych
i Osiołek Porfirion
Strona 194
Część pierwsza
Dyrektorowa Zapszczykulska:
Jutro twoje imieniny, Nikodemie. Przyjdzie jak zwykle osiemdziesiąt osób. Za co, ach, za co kupimy wódki i kiszki?
Dyrektor Zapszczykulski:
Nie martw się, Geniu. Jakoś to będzie. Honor rodziny Zapszczykulskich nie zostanie splamiony, choćbyśray…
Pauza.
Dyrektorowa Zapszczykulska
Po cóż ten wielokropek? Wal śmiało. Nie tak stara ma pierś jeszcze i wszystkie, hej! zniesie pioruny.
Dyrektor Zapszczykulski;
…choćbyśmy mieli nawet sprzedać nasze zęby i okulary.
y rektor owa Za Ps Z C Z y kul s k a
rzuca mu się w ramiona)
Bohaterze. Ty zawsze umiesz poświęcić się dla sprawy.
Część druga
80 gości imieninowych
(w zenicie bachiczn€go szalu):
Hu-ha! Co za kiszka! Vivant Zapszczykulski i Zapszczykulska! Ale gdzież to nasz szanowny solenizant?
Dyrektor Zapszczykulski:
(wchodzi majesrarycznie, wsparty na ramieniu wiernej małżonki. Złączeni dozgonnym uściskiem oboje demonstrują zawieszoną na dwojgu piersiach tekturę z nassępująym napisem: “Nic nie widzimy i nie możemy przemówić, ponieważ sprzedaliśmy nasze zęby i okulary. Natomiast jesteśsny bardzo szczęśliwi. Pijcie i jedzcie. Honor Zapszczykułskich ocalony. Z mysokim poważaniem Zapszczykulscy”.)
- Lirya..
Strona 195
Osiołek Porfirion
(ukazuje się):
Na Zapszczykulskich pattzę okiem pełnym trwogi. Zastaw się, a postaw się — ot, stare nałogi.
Kurtyna
1947
Teatrzyk “Zielona Gęś”
ma zaszczyt przedstawić
III akt opery
PL
“Judyza 8 Holofernes”
Występują:
Judyta
Holofernes
Chór
i Trębacze
Judyta:
Po dnia spiekocie
mroki niezmierne.
Tam w tym namiocje
pi Holofernes.
(wchodzi do namioru dre,niqcego Holofernesa)
Jakie to jednak smutne!
Serce przenika strsch.
Zaraz cię, głowo, utnę.
Ciach.
Strona 196
Chór:
Ucina, ucina,
ucina głowę mu.
Ucina, ucina,
ucina.
Trębacze
(trąbią):
Tru-tu-tu.
Judyta:
Koniec krwawego dzieła,
strach się z radością miesza,
już cię, głowo, ucięłam,
głowo Holofernesa.
Chór:
Ucięla, ucięła,
ucięła głowę mu.
Ucięła, ucięła,
ucięła.
Trębacze
(trąbią):
Tru-tu-tu.
H olofernes
(z brakującą głową):
Ciekawe, jak ja teraz będę żył. Chyba, żebym się przyzwyczaiŁ
Chór
(podaje w wątpliwość oświadczenie Holofernesa):
Azaliż, azaliż,
azaliż, podły psie,
przyzwyczaisz, przyzwyczaisz,
ach, przyzwyczaisz się?
Kur ty na
1947
Strona 197
Teatrzyk “Zielona Gęś”
ma zaszczyt przedstawić
“Żonę Lota”
Wys tę pu”ą:
Lot i żona Lota
Żona Lota
(chodzqc z płonącej Gomory):
Ach, zechciej mnie objaśnić, mój mężu, w tym względzie, jak długo ta Gomora jeszcze płonąć będzie.
Lot
(wychodząc z płonącej gomory):
Nie wiem, bo to zależy od dekretów w niebie, tymczasem nie oglądaj się, żono, za siebie.
Żona Lota:
Dlaczego? Cóż za tyran! Ach, jak kocham mamę, właśnie że się obejrzę zaraz w rzeczy samej.
(na złość ogląda się za siebie i za karę zostaje jak wiecie, przemieniona w słup soli)
Lot
(próbuje):
Sól, ach, sól najprawdziwsza! Wiwat. W tym sposobie trza postąpić po męsku. Już ja wiem, co zrobię!
(rozpuszcza żonę w podróżnym spodeczku i wylewa, jak to się mówi “za okno”
Kurtyna
Lot
(radośnie wychodząc przed kurtynę):
Nareszcie, proszę państwa, spokój.
1947
Strona 198
Teatrzyk “Zielona Gęś”
ma zaszczyt przedstawić
“Latarnię sławy”
Występują:
Dante Alighieri - poeta włoski
8t Osiołek Porfirion - wszechświatowa chluba zoologii
Scena:
Noc. Florencja. Nędzna izdebka przy nędznej uliczce dei Gonfalonieri.
Przez nędzny lufcik widać nędzną latarnię z nędznym światłem.
Rok 1320 osławiony z powszechnej nędzy.
AktI
Dante
(wykańcza “Boską komedię”. Czyta):
“O, Pizo, wdzięcznej zakało krainy,
Gdzie brzmi słodkiego
I ja się pytam, co z tego? Kto to oceni? Kto zrozumie? Punktualnie za rok umrę. A gdzie słodycze popularności? Na diabła trud. Pytam: gdzie słodycze popularności? 0, Jowiszu!
(pod wpływem rozpaczy obala się jak zwykłe głową na oryginał. a nogami na przekład Aliny . “widerskiej)
Osiołek Porfirion
(wchodząc zamiast Jowisza; nie pukając):
Bo wszędzie jest potrzebna metoda.
Dante:
Bba!
(spogląda na wyej wspomnianą latarnię za oknem; wpada w osłupienie; widzi wizje)
Strona 199
Akt II
D ante
(wybiegając z nędznej izdebki):
Eureka!
(zalewa się, śpiewa, wchodzi na latarnię i w dalszym ciągu ipiewa)
Osiołek Porfirion:
No, nareszcie! Jutro będzie mówiła o tobie cała Florencja, messer Alighieri.
Kurtyna
1947
Teatrzyk “Zielona Gś”
ma zaszczyt przedstawić
krwawy dramat w trzech aktach
z octem z życia wyższych sfer
uniwersytecko-towarzyskich
pt.
“Żywcem zapeklowana”
Występują:
Gasparon - upiorny baron
Gasparonowa - niewierna baronowa
8ć Jan Pachnący - wierny służący
Akt!
D e ko r a Cia: tajny krużganek pod drzwiami do sypialni Baronowej.