<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	>

<channel>
	<title>Wiersze</title>
	<atom:link href="http://www.wiersze2.dobreksiazki.info/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.wiersze2.dobreksiazki.info</link>
	<description>Just another Dobreksiazki.info Blogs weblog</description>
	<pubDate>Sun, 05 Jul 2009 16:16:49 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.7.1</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Strona 176</title>
		<link>http://www.wiersze2.dobreksiazki.info/2003/03/04/strona-176/</link>
		<comments>http://www.wiersze2.dobreksiazki.info/2003/03/04/strona-176/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 04 Mar 2003 00:00:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false"></guid>
		<description><![CDATA[Teatrzyk &#8220;Zielona Gęś&#8221;
Teatrzyk &#8220;Zielona Gęś&#8221;
ma zaszczyt przedstawić
&#8220;Potwornego wujaszka&#8221;
Występują:
Potworny wujaszek
Nieszczęśliwa ciocia
Generał Mścisław
Potworny wujaszek:
(ocieka krwią)
Nieszczęśliwa ciocia:
Cóż to za nowy kawal, Alojzy?
Potworny wujaszek:
Zamordowałem baronową.
Nieszczęśliwa ciocia
(głucho):
To już szósta zbrochia w tym tygodniu. Alojzy, co się z tobą tało?
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Teatrzyk &#8220;Zielona Gęś&#8221;<br />
Teatrzyk &#8220;Zielona Gęś&#8221;<br />
ma zaszczyt przedstawić<br />
&#8220;Potwornego wujaszka&#8221;<br />
Występują:<br />
Potworny wujaszek<br />
Nieszczęśliwa ciocia<br />
Generał Mścisław<br />
Potworny wujaszek:<br />
(ocieka krwią)<br />
Nieszczęśliwa ciocia:<br />
Cóż to za nowy kawal, Alojzy?<br />
Potworny wujaszek:<br />
Zamordowałem baronową.<br />
Nieszczęśliwa ciocia<br />
(głucho):<br />
To już szósta zbrochia w tym tygodniu. Alojzy, co się z tobą tało?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wiersze2.dobreksiazki.info/2003/03/04/strona-176/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Strona 177</title>
		<link>http://www.wiersze2.dobreksiazki.info/2003/03/03/strona-177/</link>
		<comments>http://www.wiersze2.dobreksiazki.info/2003/03/03/strona-177/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 03 Mar 2003 00:00:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false"></guid>
		<description><![CDATA[Potworny wujaszek:
Nuda. Nudzę się.
Nieszczęśliwa ciocia:
Nudzisz się? Och, jaka to szkoda, że jestem sparaliżowana, bo uplotłabym sobie wianek z narcyzów i w tym wianku zatańczyłabym ci taniec Mórz Południowych. Pamiętasz, jak w Mszanie Dolnej&#8230;
Potworny wujaszek:
Gdzie jest nasz kotek?
Nieszczęśliwa ciocia:
Wyszedł na dach.
Potworny wujaszek:
Szkoda, bo chciałem go udusić. Dusić. Dusić. Nuda.
Nieszczęśliwa ciocia:
Och, uduś mnie, nieszczęsny. Przecież i tak [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Potworny wujaszek:<br />
Nuda. Nudzę się.<br />
Nieszczęśliwa ciocia:<br />
Nudzisz się? Och, jaka to szkoda, że jestem sparaliżowana, bo uplotłabym sobie wianek z narcyzów i w tym wianku zatańczyłabym ci taniec Mórz Południowych. Pamiętasz, jak w Mszanie Dolnej&#8230;<br />
Potworny wujaszek:<br />
Gdzie jest nasz kotek?<br />
Nieszczęśliwa ciocia:<br />
Wyszedł na dach.<br />
Potworny wujaszek:<br />
Szkoda, bo chciałem go udusić. Dusić. Dusić. Nuda.<br />
Nieszczęśliwa ciocia:<br />
Och, uduś mnie, nieszczęsny. Przecież i tak nie dla mnie radość życia, skoro lewe oko mam wybite przez ciebie i tylko pół wiosny widzę w tym roku.<br />
Potworny wujaszek:<br />
Wiosna? Wiosna będzie wtedy, jak wróci generał.<br />
Nieszczęśliwa ciocia:<br />
Czy wróci?<br />
Potworny wujaszek:<br />
Wróci z bronią w ręku. Na białym koniu. I wszystkie dzwony uderzą. I nie będzie nudy, tylko konstrukcja i wielki, natchniony płacz odrodzenia. Jajka stanieją. Ja zostanę wojewodą smoleńskim. &#8220;God saye general&#8221;.<br />
Generał:<br />
(nie wraca) </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wiersze2.dobreksiazki.info/2003/03/03/strona-177/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Strona 178</title>
		<link>http://www.wiersze2.dobreksiazki.info/2003/03/02/strona-178/</link>
		<comments>http://www.wiersze2.dobreksiazki.info/2003/03/02/strona-178/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 02 Mar 2003 00:00:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false"></guid>
		<description><![CDATA[Potworny wujaszek:
(dusi kotka)
Kurtyna
1946
Teatrzyk &#8220;Zielona Gęś&#8221;
ma zaszczyt przedstawić
&#8220;Harnleta&#8221;
Występuje:
Hamlet
Hamlet:
Wielki Wóz z lewej strony.
Straże śpią&#8230;
Trąby.
Hamlet:
i w dali -
Trąby.
H amie t:
Biedny Yorrick!
Trąby.
Hamlet:
o . .sam sobie sterem.
Trąby.
Hamlet:
o ożeglarzem, 
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Potworny wujaszek:<br />
(dusi kotka)<br />
Kurtyna<br />
1946<br />
Teatrzyk &#8220;Zielona Gęś&#8221;<br />
ma zaszczyt przedstawić<br />
&#8220;Harnleta&#8221;<br />
Występuje:<br />
Hamlet<br />
Hamlet:<br />
Wielki Wóz z lewej strony.<br />
Straże śpią&#8230;<br />
Trąby.<br />
Hamlet:<br />
i w dali -<br />
Trąby.<br />
H amie t:<br />
Biedny Yorrick!<br />
Trąby.<br />
Hamlet:<br />
o . .sam sobie sterem.<br />
Trąby.<br />
Hamlet:<br />
o ożeglarzem, </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wiersze2.dobreksiazki.info/2003/03/02/strona-178/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Strona 179</title>
		<link>http://www.wiersze2.dobreksiazki.info/2003/03/01/strona-179/</link>
		<comments>http://www.wiersze2.dobreksiazki.info/2003/03/01/strona-179/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 01 Mar 2003 00:00:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false"></guid>
		<description><![CDATA[Trąby.
Hamlet:
o ..okrętem, trąby.
Trąby.
Hamlet:
Litości!
Trąby.
Hamlet:
(milczy)
Trąby.
Hamlet:
Bardzo żałuję, ale ja w tych warunkach pracować nie mogę.
(schodzi ze sceny)
Trąby.
Kurtyna
1946 
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Trąby.<br />
Hamlet:<br />
o ..okrętem, trąby.<br />
Trąby.<br />
Hamlet:<br />
Litości!<br />
Trąby.<br />
Hamlet:<br />
(milczy)<br />
Trąby.<br />
Hamlet:<br />
Bardzo żałuję, ale ja w tych warunkach pracować nie mogę.<br />
(schodzi ze sceny)<br />
Trąby.<br />
Kurtyna<br />
1946 </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wiersze2.dobreksiazki.info/2003/03/01/strona-179/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Strona 180</title>
		<link>http://www.wiersze2.dobreksiazki.info/2003/02/28/strona-180/</link>
		<comments>http://www.wiersze2.dobreksiazki.info/2003/02/28/strona-180/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 28 Feb 2003 00:00:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false"></guid>
		<description><![CDATA[Teatrzyk &#8220;Zielona Gęś&#8221;
ma zaszczyt przedstawić
&#8220;Dwóch Polaków&#8221;
Występują:
Sandwicz, Skoczwiski
Skoczwiski:
Ja pana wykończę.
Sandwicz:
A ja pana.
Skoczwiski:
Co? Dokumenty!
Sandwicz:
Legitymacja!!
Skoczwiski:
Czy pan wie, kto ja jestem?
Sandwicz:
A czy pan wiesz, z kim masz zaszczyt?
Skoczwiski:
Nie wiem, ale sądząc z pańskiego plugawego wyglądu, przypuszczam, że nie słyszał pan nawet o Hertiklicie z Efezu.
Sandwicz:
Nie. Mam w Efezie pańskiego Heraklita. Precz z Heraklitem z Efezu!
Skoczwiski:
Co? Niech żyje Heraklit z [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Teatrzyk &#8220;Zielona Gęś&#8221;<br />
ma zaszczyt przedstawić<br />
&#8220;Dwóch Polaków&#8221;<br />
Występują:<br />
Sandwicz, Skoczwiski<br />
Skoczwiski:<br />
Ja pana wykończę.<br />
Sandwicz:<br />
A ja pana.<br />
Skoczwiski:<br />
Co? Dokumenty!<br />
Sandwicz:<br />
Legitymacja!!<br />
Skoczwiski:<br />
Czy pan wie, kto ja jestem?<br />
Sandwicz:<br />
A czy pan wiesz, z kim masz zaszczyt?<br />
Skoczwiski:<br />
Nie wiem, ale sądząc z pańskiego plugawego wyglądu, przypuszczam, że nie słyszał pan nawet o Hertiklicie z Efezu.<br />
Sandwicz:<br />
Nie. Mam w Efezie pańskiego Heraklita. Precz z Heraklitem z Efezu!<br />
Skoczwiski:<br />
Co? Niech żyje Heraklit z Efezu! </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wiersze2.dobreksiazki.info/2003/02/28/strona-180/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Strona 181</title>
		<link>http://www.wiersze2.dobreksiazki.info/2003/02/27/strona-181/</link>
		<comments>http://www.wiersze2.dobreksiazki.info/2003/02/27/strona-181/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 27 Feb 2003 00:00:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false"></guid>
		<description><![CDATA[Sandwicz:
(daje mu w twarz)
Skoczwiski:
Jak?
(daje mu w twarz)
Pauza dziejowa.
Sandwicz:
Czy pana boli?
Skoczwiski:
O tak. Cierpię.
Sandwicz:
I ja. Cierpimy. A znowu na jednej mapie nas nie było.
Skoczwiski:
Niemożliwe.
Sandwicz:
Znowu intrygi.
Skoczwiski:
Przeklęta Europa.
Sandwicz:
Ma pan lusterko. Czuję, że jagody* mi puchną.
Skoczwiski:
I mnie. Dobrze by było jakiś gorący kompres. Ma pan kuchenkę elektryczną?
Sandwicz:
Mam, ale kontakt zepsuty.
* Uwaga dla czytelników zagranicznych: agody po staropolsku policzki. 
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Sandwicz:<br />
(daje mu w twarz)<br />
Skoczwiski:<br />
Jak?<br />
(daje mu w twarz)<br />
Pauza dziejowa.<br />
Sandwicz:<br />
Czy pana boli?<br />
Skoczwiski:<br />
O tak. Cierpię.<br />
Sandwicz:<br />
I ja. Cierpimy. A znowu na jednej mapie nas nie było.<br />
Skoczwiski:<br />
Niemożliwe.<br />
Sandwicz:<br />
Znowu intrygi.<br />
Skoczwiski:<br />
Przeklęta Europa.<br />
Sandwicz:<br />
Ma pan lusterko. Czuję, że jagody* mi puchną.<br />
Skoczwiski:<br />
I mnie. Dobrze by było jakiś gorący kompres. Ma pan kuchenkę elektryczną?<br />
Sandwicz:<br />
Mam, ale kontakt zepsuty.<br />
* Uwaga dla czytelników zagranicznych: agody po staropolsku policzki. </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wiersze2.dobreksiazki.info/2003/02/27/strona-181/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Strona 182</title>
		<link>http://www.wiersze2.dobreksiazki.info/2003/02/26/strona-182/</link>
		<comments>http://www.wiersze2.dobreksiazki.info/2003/02/26/strona-182/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 26 Feb 2003 00:00:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false"></guid>
		<description><![CDATA[Skoczwiski
(jadowicie):
Był to pewnie pański jedyny kontakt z rzeczywistością.
Sandwicz:
To nie pański interes. A kuchenki też nie ma. Zgubili.
Skoczwiski:
Kto zgubił?
Sandwicz
Nie wiem. Ot, zgubili i koniec. Od kuchenki został mi tylko sznur.
Skoczwiski
(jak edo)
Ostał ci się ino sznur.
Światła ciemnieją; wiatr.
Kurtyna
1946 
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Skoczwiski<br />
(jadowicie):<br />
Był to pewnie pański jedyny kontakt z rzeczywistością.<br />
Sandwicz:<br />
To nie pański interes. A kuchenki też nie ma. Zgubili.<br />
Skoczwiski:<br />
Kto zgubił?<br />
Sandwicz<br />
Nie wiem. Ot, zgubili i koniec. Od kuchenki został mi tylko sznur.<br />
Skoczwiski<br />
(jak edo)<br />
Ostał ci się ino sznur.<br />
Światła ciemnieją; wiatr.<br />
Kurtyna<br />
1946 </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wiersze2.dobreksiazki.info/2003/02/26/strona-182/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Strona 183</title>
		<link>http://www.wiersze2.dobreksiazki.info/2003/02/25/strona-183/</link>
		<comments>http://www.wiersze2.dobreksiazki.info/2003/02/25/strona-183/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 25 Feb 2003 00:00:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false"></guid>
		<description><![CDATA[Teatrzyk &#8220;Zielona Gęś&#8221;
ma zaszczyt przedstawić
&#8220;Jodły na gór szczycić&#8221;
Występują:
Jodły
Młody historyk Gżegżółka
Moniuszko w dębowych ramach
i Społeczeństwo
Scena przedstawia willę młodego historyka Gzegżółki. Przez otwarte okno widać jodły na szczycie gór. Gżegżółka przy stole zawalonym księgami i dokumentami. Nad Gżegżółką ogromny portret Moniuszki w dębozćych ramach.
Gżegżółka:
Jakim szczęśliwy! Po tylu latach tułaczki nareszcie na ziemi ojczystej w mojej skromnej, ale [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Teatrzyk &#8220;Zielona Gęś&#8221;<br />
ma zaszczyt przedstawić<br />
&#8220;Jodły na gór szczycić&#8221;<br />
Występują:<br />
Jodły<br />
Młody historyk Gżegżółka<br />
Moniuszko w dębowych ramach<br />
i Społeczeństwo<br />
Scena przedstawia willę młodego historyka Gzegżółki. Przez otwarte okno widać jodły na szczycie gór. Gżegżółka przy stole zawalonym księgami i dokumentami. Nad Gżegżółką ogromny portret Moniuszki w dębozćych ramach.<br />
Gżegżółka:<br />
Jakim szczęśliwy! Po tylu latach tułaczki nareszcie na ziemi ojczystej w mojej skromnej, ale własnej willi mogę się oddać w dalszym ciągu wytężonej pracy na ukochanej niwie historycznej.<br />
(pisze)<br />
Kiedy Buburyk XII zamordował swoich dwuriastu synów w łaźni&#8230; Przecinek.<br />
Jodły:<br />
(szumią)<br />
Gżegżółka:<br />
Szum tych jodel zaczyna mnie denerwować. Tracę wątek.<br />
Jodły:<br />
(szumią jak na złość)<br />
Gżegżółka:<br />
Do jasnej polędwicy! Synów w łaźni. Przecinek. A co dalej? Wszystko przez ten szum. Pójdę i zetnę te jodły.<br />
(ogląda się za piłą) </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wiersze2.dobreksiazki.info/2003/02/25/strona-183/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Strona 184</title>
		<link>http://www.wiersze2.dobreksiazki.info/2003/02/24/strona-184/</link>
		<comments>http://www.wiersze2.dobreksiazki.info/2003/02/24/strona-184/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 24 Feb 2003 00:00:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false"></guid>
		<description><![CDATA[Moniuszko w dębowych ramach:
Nie waż się, śmiałku!
Gżegżółka:
A właśnie, że się odważę.
Moniuszko w dębowych ramach:
Tylko spróbuj!
Gżegżółka:
Właśnie, proszę pana, że spróbuję.
(bierze piłę, wychodzi z lewej strony, wdrapuje się na .;zczyt gór, ścina jodły i wraca z prawej Strony)
Jodły:
(przestają nareszcie szwnieć)
Gżegżółka:
Nareszcie spokój. Jakim szczęśliwy!
(pisze)
Kiedy Buburyk XII zamordowal swoich dwunastu synów w łaźni&#8230; Przecinek.
Moniuszko w dębowych ramach:
Nie przecinek, tylko [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Moniuszko w dębowych ramach:<br />
Nie waż się, śmiałku!<br />
Gżegżółka:<br />
A właśnie, że się odważę.<br />
Moniuszko w dębowych ramach:<br />
Tylko spróbuj!<br />
Gżegżółka:<br />
Właśnie, proszę pana, że spróbuję.<br />
(bierze piłę, wychodzi z lewej strony, wdrapuje się na .;zczyt gór, ścina jodły i wraca z prawej Strony)<br />
Jodły:<br />
(przestają nareszcie szwnieć)<br />
Gżegżółka:<br />
Nareszcie spokój. Jakim szczęśliwy!<br />
(pisze)<br />
Kiedy Buburyk XII zamordowal swoich dwunastu synów w łaźni&#8230; Przecinek.<br />
Moniuszko w dębowych ramach:<br />
Nie przecinek, tylko kropka.<br />
(spada ze ściany i zabtja Gżegżółkę na mzejscu)<br />
Społeczeństwo:<br />
Nie płaczcie, o Amorki, i wy, Alcyony.<br />
Szkoda łez. Jak to mówią, są zioła i ziółka.<br />
Za kpiny i złe czyny występny Gżegżółka<br />
poniósł na oczach świata koniec zasłużony.<br />
Kurtyna<br />
1946 </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wiersze2.dobreksiazki.info/2003/02/24/strona-184/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Strona 185</title>
		<link>http://www.wiersze2.dobreksiazki.info/2003/02/23/strona-185/</link>
		<comments>http://www.wiersze2.dobreksiazki.info/2003/02/23/strona-185/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 23 Feb 2003 00:00:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false"></guid>
		<description><![CDATA[Teatrzyk &#8220;Zielona Gęś&#8221;
ma zaszczyt przedstawić
&#8220;Siedmiu braci śpiących&#8221;
Pierwszy brat:
(chrapie)
Drugi brat:
(chrapie)
Trzeci brat:
(chrapie)
Czwarty brat:
(chrapie)
Piąty brat:
(chrapie)
Szósty brat:
(chrapie)
Siódmy brat:
(chrapie okropnie)
Kurtyna
1946 
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Teatrzyk &#8220;Zielona Gęś&#8221;<br />
ma zaszczyt przedstawić<br />
&#8220;Siedmiu braci śpiących&#8221;<br />
Pierwszy brat:<br />
(chrapie)<br />
Drugi brat:<br />
(chrapie)<br />
Trzeci brat:<br />
(chrapie)<br />
Czwarty brat:<br />
(chrapie)<br />
Piąty brat:<br />
(chrapie)<br />
Szósty brat:<br />
(chrapie)<br />
Siódmy brat:<br />
(chrapie okropnie)<br />
Kurtyna<br />
1946 </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wiersze2.dobreksiazki.info/2003/02/23/strona-185/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
	</channel>
</rss>
